Gajówka, żurawie i hrabiowskie historie – magiczny wieczór w Pałacu Maltzanów

W piątkowy wieczór 14 listopada odnowiona sala balowa Pałacu Maltzanów w Miliczu wypełniła się licznie przybyłą publicznością na niezwykłe wydarzenie, które połączyło kulturę, historię i naturę.

Spotkanie stanowiło podsumowanie projektu „Kultura w harmonii z naturą w Rudzie Milickiej”, realizowanego przez Stowarzyszenie „Ptasia Kraina” przy wsparciu Gminy Milicz, programu „Działaj Lokalnie w Dolinie Baryczy” oraz lokalnych sponsorów.

Wydarzenie z gracją prowadziła ubrana w chabrową długą suknię Magdalena Fortuniak, odpowiedzialna za projekt, która na początku serdecznie podziękowała gospodyni obiektu, dyrektor Technikum Leśnego Justynie Żarczyńskiej, za wsparcie w organizacji tego wydarzenia i użyczenie na potrzeby projektu pałacu Maltzanów.

Ponadtrzygodzinne spotkanie rozpoczęła prezentacja filmowa podsumowująca działania stowarzyszenia, zrealizowane od maja do listopada w Rudzie Milickiej, w ramach projektu „Kultura w Harmonii z naturą”. Obejmowały one m.in. organizację czterech  warsztatów: z dietetyczka Lidią Joksz, zielarzem Marcinem Skrzyniarzem, ekologiem Romanem Guziakiem i szefową Stacji Ornitologicznej Beatą Orłowską, a także spotkań z trzema autorkami wierszy: Agnieszką Johnston, Niną Łozińską i Magdaleną Fortuniak, wystawy fotografii przyrodniczej Idalii i Kazimierza Laskowiczów, a także koncertów: Zespołu Good Staff, Włodzimierza i Anny Ranoszków oraz zespołu Drzewo, które przyciągnęły duże grono publiczności zainteresowanej muzyką etno.

Po projekcji odbyła się multimedialna prezentacja fotografii Agnieszki Florczyk, uznanej fotografki przyrody, która w 2024 roku znalazła się w gronie 100 laureatów prestiżowego międzynarodowego konkursu Wildlife Photographer of the Year, ogłaszanaego przez Natural History Museum of London. Na konkurs nadesłano 600 tys. zdjęć z całego świata.

Agnieszka Florczyk w niezwykły sposób ukazuje ptaki Stawów Milickich, w szczególności ukochane żurawie, a także zwierzęta leśne, spowite tajemniczą mgłą i wodną aurą stawów. Towarzysząca pokazowi muzyka Michała Zygmunta „Dolina Mgieł”, wykorzystująca autentyczne nagrania odgłosów ptaków i jeleni, dodatkowo podkreślała artystyczne walory prezentacji.

Równie ciekawie wypadła rozmowa Magdaleny Fortuniak z autorką prac. Pani Agnieszka, z wykształcenia technik weterynarii, zamieszkująca wielkopolską część Doliny Baryczy, opowiadała o swojej fascynacji przyrodą, która towarzyszy jej od najmłodszych lat, i o pasji fotografowania ptaków, którą rozwija od 2016 roku. – Obcowanie z przyrodą daje ogromną satysfakcję, uczy pokory i cierpliwości oraz umiejętności wykorzystania chwili – podkreślała. Opowiadała, jak wstaje w nocy i pokonuje 40 km na Stawy Milickie, by zdążyć się zamaskować, dojść w ciemności na upatrzone wcześniej stanowisko i cierpliwie oczekiwać świtu. Dzięki temu może fotografować zwierzęta w ich naturalnym środowisku, nie płosząc ich. Zwracała uwagę na problem coraz liczniejszych fotografów, którzy w pogoni za dobrym zdjęciem nie szanują rezerwatu przyrody i zwyczajów zwierząt – szczególnie widoczne jest to w czasie rykowiska. Mówiła też o swoich fotograficznych wzorcach i cennych przyjaźniach, wymieniając obecnych na wydarzeniu Idalię i Kazimierza Laskowiczów.

Barwne i ciekawe było wystąpienie Milickiej Grupy Rekonstrukcyjnej pod wodzą Waldemara Fiuka, która przedstawiła widowisko historyczne „Jak to z Maltzanami i Gajówką w Rudzie Milickiej było”. Scenariusz, mimo że ubarwiony fikcją na potrzeby inscenizacji, bazował na faktach historycznych z życia i działalności Joahima Karola II Maltzana.

W 1770 r. król Prus Fryderyk II w podzięce za to, że Maltzan uznał go oficjalnie jako władcę Prus, wysłał go jako swojego posła na dwór króla Anglii Jerzego II. Po powrocie na Śląsk Maltzan przeniósł do swego majątku wiele wzorów angielskiego gospodarowania. To z jego polecenia w latach 1797-98 wybudowano nowy pałac według projektu Karla Geisslera, który nawiązywał do poczdamskich rezydencji Sansouci i Neues Palais, a obok niego założono park w stylu angielskim, to on wybudował osadę Karlstadt (Karłów) i sprowadził z Anglii maszyny i zamierzał produkować bawełnę. Niestety ukochana żona Charlotte Christine Maximiliane Ernestine Freiin von Mudrach, zwana przez bliskich Ernestyną, zmarła w 1795 roku, w trakcie budowy pałacu. Mała zaledwie 34 lata. Hrabia mieszkał więc sam w pięknym nowym pałacu i nigdy nie zdecydował się na kolejne małżeństwo. W 1800 roku pożar strawił wiele domostw w Miliczu, a wojna z Napoleonem i wynikająca z niej blokada handlowa pokrzyżowały marzenia Maltzana o wzbogaceniu się na produkcji bawełny.

Tematem inscenizacji stał się – fikcyjny, rzecz jasna – sen, jaki przyśnił się około 1811 roku hrabiemu Maltzanowi: jego nieżyjąca żona objawiła się zatroskana smutkiem i problemami hrabiego. Poprosiła go, by wybudował gajówkę w wiosce Althammer (dzisiejsza Ruda Milicka) i założył tam zwierzyniec, z zastrzeżeniem, by nie polował na ptaki, które wspólnie obserwowali i podziwiali. Hrabia, człowiek nowoczesny, zafascynowany Anglią i wprowadzający angielskie wzorce gospodarowania na swoich dobrach, potraktował wizję jako znak. W 1812 roku gajówka była już gotowa, a hrabia spędzał czas w wiosce Althammer na spacerach i polowaniach, powracając do radości życia, którą wcześniej dawała mu obecność Ernestyny. Joachim Karol II zmarł w 1817 roku, pozostawiając po sobie gajówkę w Rudzie Milickiej – symbol pasji i miłości do żony. Został pochowany w wybudowanym z jego inicjatywy kościele pw. św. Anny na Karłowie.

Atmosferę wydarzenia uzupełniły nastrojowe, autorskie wiersze Agnieszki Grobelnej-Pająk, która wcieliła się w rolę małżonki hrabiego Maltzana – Charlotte Cristine von Udrach, nazywanej przez hrabiego Maltzana czule Ernestyną.

W widowisku wystąpili także: Ireneusz Radny (hrabia Joachim Karol II von Maltzan), Waldemar Fiuk (rządca Kessel), Justyna Dudek (żona rządcy Ilse), Jagoda Karpińska i Milena Kawa (córki rządcy) oraz Magdalena Fortuniak (guwernantka Margaret, narrator). Artyści zaprezentowali się w przygotowanych przez Waldemara Fiuka strojach hrabiowskich, oddających charakter epoki.

Wieczór zakończył ponadgodzinny koncert zespołu „TrzyStruny”– laureata II miejsca w prestiżowym konkursie „Mikołajki Folkowe” – Lublin 2023 oraz finalistę konkursu „Folkowisko” 2025 i Turnieju Muzyków Prawdziwych w kategorii muzyki eksperymentalnej, który koncertował m.in. w Radiu Rzeszów.

Zespół tworzą absolwentki Akademii Muzycznej w Bydgoszczy w składzie: Patrycja Frank: lira korbowa, altówka, śpiew, Marcelina Kujacińska – cymbały rzeszowskie, skrzypce, baraban, śpiew, Paulina Krakowian-Biernacka – suka biłgorajska, fidel płocka, komancze, skrzypce, śpiew.

Muzyka zespołu to wyjątkowa fuzja polskiego i słowiańskiego folkloru – artystki wykonały wiele znanych pieśni ludowych w niepowtarzalnej aranżacji, zaprezentowały również publiczności ludowe instrumenty i czyste, tradycyjne głosy, wspaniale oddające klimat minionych czasów.

Podczas przerwy uczestnicy mogli skosztować poczęstunku przygotowanego przez członkinie Stowarzyszenia „Ptasia Kraina”, mieszkanki Rudy Milickiej oraz sympatyków stowarzyszenia.

Wydarzenie wsparli: Gmina Milicz, Partnerstwo dla Doliny Baryczy w ramach programu „Działaj Lokalnie w Dolinie Baryczy”, Bank Spółdzielczy w Miliczu, BOSS SOLIS Mini-traktorki, PHU Golec Krzysztof, Biuro rachunkowe Dobrzańscy oraz mieszkanki Rudy Milickiej i Stawna, na czele z sołtys Agnieszką Lewuchą, a także firma Deep Universe Pawła Kucharczyka, która przygotowała prezentację z działań sołectwa, dostępną na stronie facebookowej „Ratujmy Gajówkę w Rudzie Milickiej”.

Oprawę świetlną i nagłośnieniową wydarzenia przygotowali Przemysław Walniczek i Adrian Witczak z Milickiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych oraz Marcin Podkowicz – z zespołu Afekt. O oprawę fotograficzną zadbali: Marta Kamińska, Kazimierz Laskowicz i Waldemar Fiuk.

Wstęp na wydarzenie był bezpłatny. Gratulujemy organizatorom i z niecierpliwością czekamy na finalne otwarcie przez Nadleśnictwo Milicz Gajówki w Rudzie Milickiej, jednej z największych perełek i atrakcji w Gminie Milicz, sercu Doliny Baryczy.